poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Piłka TRIXIE Dentafun Rugby - test


Zdziwieni?
Zaskoczyłam was?
Ha! Tego się nie spodziewaliście!
Pierwszy i obiecuję że nie ostatni test na tym blogu!
W ciągu 4 lat prowadzenia tej strony nigdy nie zdarzyło mi się pisać recenzji, robić testu czy choćby wspominać o akcesoriach dla psów. Ale nareszcie natrafiłam na rzecz godną polecenia.
Jakiś czas temu podczas zakupów na Krakvecie dorzuciłam do koszyka dziwnie wyglądającą piłkę. W ramach impulsu. Bo brakło do darmowej wysyłki. 
Był to produkt Trixie Dentafun Rugby za który zapłaciłam niecałe 14 zł.
Zaintrygował mnie opis tejże zabawki :

"Piłeczka dentystyczna z miętowym aromatem. Proponowane zabawki dla psa z kolekcji Denta Fun mają kształt piłeczek rugby. Posiadają specjalne nacięcia, które masują zęby i ścierają płytkę nazębną. Dzięki temu minimalizują ryzyko powstawania kamienia nazębnego.
Piłeczki wykonano z naturalnej gumy. Doskonale sprawdzą się podczas codziennych zabaw. Dodatkowo dentystyczne zabawki dla psa wzbogacone są o ekstrakt z mięty, dlatego podczas gryzienia odświeżają oddech zwierzaka. "

Jak jest z czyszczeniem psich zębów? Tego nie jestem niestety w stanie ocenić. Podaję ją psu raz w tygodniu a czasem i rzadziej jak zapomnę, więc nie byłabym szczera mówiąc "wow! Ale ma śnieżnobiały uśmiech!". Cezar płytki nazębnej nie ma, kiełki ma nieco zażółcone ale nie zauważyłam większych zmian od czasu podawania mu piłki (mamy ją od początku stycznia).
Ale mimo wszystko warto ją mieć z co najmniej czterech innych powodów.
  • Posiada ona otwór przez całą jej szerokość. I nawet jeśli pies nie chce się nią bawić tak po prostu, można napchać ją suchą karmą, zalepić końce pasztetem i rzucić potworowi. Cezarowi rozpracowanie jej zajmuje mniej niż 5 minut, a jednak ząbki wyczyszczone, pies zadowolony, sumienie czyste :) To nasza ulubiona forma wykorzystywania tej zabawki.
  • Dzięki temu otworowi można też z łatwością zrobić z niej designerski szarpak! W naszym wypadku użyłam starego krawata i kawałka futerka zeszytego w prostokątny rękaw.                 
  • Dodatkowo dzięki ciekawemu kształtowi piłka bardzo fajnie się odbija, Cezar nie łapał zwykłych piłek po pokoju, a za tą nawet ruszy się z kanapy i chwilę się pobawi :) 
  • Dentafun ma też ciekawy zapach. Nie, nie jest to mięta. Po wyjęciu z opakowania wali gumą na pół domu. Ale po kilku dniach zapach łagodnieje i jest... dziwny. Inny taki. Cezarowi się podoba, niektórym psom może oczywiście nie przypaść do gustu ale gwarantuje ze kawałek pasztetu załatwi sprawę :) 



Z tego co słyszałam piłka jest też wytrzymała (takie też sprawia wrażenie), choć nie mam psa niszczyciela i nie mnie to oceniać. 
Minusów jako takich nie zauważyłam.
Podsumowując, polecam! Jako urozmaicenie kolekcji psich zabawek nadaje się w sam raz. 

14 komentarzy:

  1. Jak na pierwszy raz super Ci to wyszło i ja też ją za niedługo kupię. W sumie od początku mi mówiłaś, że jest spoko, ale teraz jakoś tak mnie bardziej do niej przekonałaś. No i cena tez jest w porządku jak na taką zabawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam gryzak z podobnej serii :) Ale Saba raczej nie przepada za jego gryzieniem, chyba te 'dziwaczne' wypustki nie przypadły jej do gustu :P No i budowa naszego jest też bardziej ordynarna, nie da się napełnić. Nie chcę sztucznie zachwalać czy koloryzować, ale bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz :) Konkretnie i z humorem. Ja bardzo często owijam w bawełnę i potem nawet nie wiem kiedy wychodzą mi takie długie teksty, właściwie o niczym.
    Normalnie kupiłabym tą piłkę, ale jako że mam już niemal identyczny produkt różniący się tylko budową, odpuszczę sobie, tym bardziej, że aktualnie leży on porzucony w kącie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My mamy ja już od roku i trzyma się bez zarzutu. Tylko nie smaruj jej pastą rybną, zapach trzymał się kilka tygodni i kilka myć.
    Szarpak z nią mu się nie spodobał, bo jest śliska i nie mógł dobrze jej chwycić, ale aportować ją uwielbia. Chociaż to nie żaden wyznacznik, bo on aportuje wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarek właśnie woli ją brać do pyska niż zwykłe piłki, bo tą może dobrze złapać przez te wypustki, zęby się zaczepiają :)

      Usuń
  4. Też się nad tą zabawką zastanawiałam, ale narazie nie chce kupować zabawek, bo mam ich za dużo. Może kiedyś... ;) Zrobiłabyś DIY jak zrobić taką zabawkę z futerkiem, bo chciałam taką zrobić. Pozdrawiam
    daisy.blog@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna recenzja :)
    zapraszam do mnie dopiero zaczynam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam piłeczkę z tej serii i faktycznie- jest wytrzymała! Co do aspektu czyszczenia zębów- raczej nie spodziewałabym się spektakularnych efektów przy użyciu jej solo. Prędzej zadziałałaby w ten sposób jeśli w zębate rowki wprowadzilibyśmy jakiś preparat przeznaczony do czyszczenia psich zębów :).

    Pozdrawiamy!
    http://psiakowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ma pomóc to nie zaszkodzi. Może i nie ma spektakularnych efektów w stanie uzębienia naszego psiaka podczas używania tej piłki, ale jeśli ma to być zabawka wspomagająca codzienną higienę kiełków to jak najbardziej polecam. Szerokie grono właścicieli psów nie robi kompletnie nic z uzębieniem swojego zwierzaka, nie myje, nie podaje gryzaków itd. Wtedy taka zabawka jest jak najbardziej wskazana, bo jest szansa że wyczyści te ząbki choć trochę. Pomysł z dodaniem między rowki preparatu do mycia jest fajny, spróbuję. Choć nie wiem czy wtedy będzie z niej jadł :)

      Usuń
  7. ja już mam gotowe mopy, futerka i piłeczki, brakuje tyko wytrzymałych materiałów i będę klecić szarpaki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super piłka, może przejde się do hurtowni zobaczyć czy mają taką na miejscu ;D

    ------------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tam się zachwycam tym szarpakiem, wyszedł genialnie! :D
    Pozdrawiamy, Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak malamuta wytrzymała, to i mojego wytrzyma, może kupię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cezar nie należy do niszczycieli. Ale inne opinie o tej piłce są bardzo dobre, jest mega wytrzymała bo jest z jednolitej dość sztywnej gumy. Na pewno twojego wytrzyma :)

      Usuń
  11. A jak z odświeżonym oddechem?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy nie działają? kliknij obrazek!

Obserwuj !