wtorek, 6 września 2016

Sierpień


Nadszedł czas na podsumowanie sierpnia.
Przeżywam ostatnio niemały kryzys motywacyjny. Zrobiłam rachunek sumienia i wychodzi na to że nie mam już co robić więc nie będzie to wyłącznie podsumowanie sierpnia ale nawiązanie do Postanowień noworocznych .
  • Galop/Uciąg - nadal postanowienie odwołane do co najmniej października.
  • Postawy posłuszeństwa - zaliczone. Na dniach pojawi się filmik który obiecałam wkleić. Nadal będziemy ćwiczyć ale to co sobie zaplanowałam z tym psem zostało już osiągnięte i nie skupiam się na Obi tak jak wcześniej.
  • Skakanie - zaliczone. Pies łapie dysk tak jak mi się zamarzyło. W ciągu kilku dni dotrze do mnie Frisbee z odzysku (padło na trixie activity) i bedziemy pracować nad dobrym chwytem. Ale poziom który chciałam osiągnąć tu też uzyskałam. 
  • Obrośnięta łysinka i stabilny stan zdrowia - zaliczone, Okazjonalnie zdarzają się hotspoty ale tak już jest z alergikiem. Waga też już odpowiednia
  • Więcej spacerów z koleżankami i ich psami - ten punkt był spowodowany chęcią socjalizacji mojego chodzącego terminatora. W związku z tym że Cezar już lubi inne psy - zaliczony.
  • Zwiedzanie okolicy - zaliczony. W tym roku przeszliśmy 698km i przejechaliśmy 208 co daje 913 km szlajania się po okolicy.
Tak więc teraz co najmniej do października nie mamy co robić. Początkowy power całkiem mi przeszedł bo okazało się że mam co chciałam i nie mam celów na przyszłość, Doszło do tego że prosiłam dziewczyn na FB o wyzwania.
Znacie powiedzenie "Umiesz liczyć licz na siebie?"
Zrozumiałam że Cezar jest MOIM psem, i to JA muszę zdecydować jaki jest następny krok naszej wspólnej pracy. Co jeszcze chce z nim osiągnąć. Bo nie jest moim zamiarem zrezygnować z wszystkiego i chodzić tylko na nudne spacerki. Chodzi o to by się rozwijać prawda?

Tak więc, muszę pomyśleć. Nie powiem, przydały by się wasze sugestie jeśli chodzi o sztuczki. Umiemy :
  1. Podstawowe jak siad/łapa/daj głos/leżeć/zostaw/do mnie
  2. Waruj aka smutny pies
  3. Hop w miejscu/przez coś/przez nogę
  4. Obrót
  5. Ukłon
  6. Beczka
  7. Bąbelki
  8. Pingwin (wchodzenie miedzy moje nogi co prawda bez stawania na moich stopach bo boli)
  9. Slalom między nogami
  10. Wejdź na coś (czterema łapami)
  11. Wstydź się.
  12. Komendy zaprzęgowe
Czarek nie ogarnie sztuczek typu poproś/suseł, nie ten kręgosłup. Była bym wdzięczna za jakieś średnio zaawansowane komendy które przychodzą wam na myśl.

Czas na poważne zastanowienie się co ja w sumie chcę osiągnąć, czas postawić sobie nowe cele w szkoleniu i do nich dążyć. Jak uda mi się zebrać myśli i stworzyć jasny plan działania powiadomię was o tym, może co niektórzy coś podpatrzą i ruszą znów z kopyta jak na początku roku.
A tymczasem idę spać. Cześć! 

P'S widzieliście nowe szelki Cezara? Przerosłam samą siebie. Tak robiłam sama z materiałów z odzysku :) >>KLIK<< 

5 komentarzy:

  1. Gratuluję osiągnięcia celów!
    Co do sztuczek to moglibyście nauczyć się np cofaj (można ją później rozszerzać do cofaj slalomem, cofaj po schodach), oblizywanie się na komendę, przynieś. Jest sporo stron ze spisem psich komend. :)
    P'S Te szelki są wspaniałe. Wyglądają jak kupione.:)
    Pozdrawiamy J&J

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz niesamowity talent do robienia akcesoriów z przeznaczeniem dla psa, świetnie ci wszystko wychodzi. Podziwiam za cierpliwość :D No i udało się wam dosyć dużo osiągnąć.
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow jakie osiągnięcia! gratuluję, to najbardziej wyszkolony i wysztuczkowany haskacz jakiego znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A można liczyć na "przepis DiY" na szelki? Są świetne, chętnie bym sama poeksperymentowała. Z Waszych przepisów zrobiłam już sledy dla mojego niewielkiego psa; nie mogłam znaleźć nigdzie takiego rozmiaru a Twoja instrukcja wszystko mi wyjaśniła. ;)
    PS. Niedawno odkryłam Wasz blog, przez DiY właśnie, teraz zgłębiam Wasz blog od początku :) Jest świetny.
    Pozdrawiam z moimi dwoma niewielkimi ciałem (ale ogromnymi duchem) potworami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z tymi szelkami to już "wyższa matematyka", sama nie byłam pewna czy mi wyjdą ale raz się żyje prawda? :) Buduje się je jak normalne guardy tylko trzeba na maszynie skonstruować elementy (niebieskie) które je zabudowują. No i trzeba mieć kodurę, neopren i jakąś piankę do środka. Taśmę fastrygową. Duże kółko 5cm. Nie wiem czy jest sens popełniać na ten temat DIY bo nikt bez odpowiedniego doświadczenia i materiałów raczej nie da rady... Możesz napisać do mnie na maila (kontakt) to co nieco podpowiem jeśli chcesz spróbować :)

      Usuń

Obserwatorzy nie działają? kliknij obrazek!

Obserwuj !