środa, 7 października 2015

Długie jesienne dni.

Zanim rozpoczniemy sezon treningowo/zaprzęgowy w pełni, trzeba najpierw zająć się nie cierpiącymi zwłoki zadaniami :
1. Uszyć/kupić zimowe obroże na wyłysiałą szyjkę Cezara.
2. Zorganizować nową smycz przepinaną (najlepiej kolejny warkocz) bo ten dogorywa po 2 latach użytkowania zaczęły z niego iść "nitki"
3. Wykastrować pieska (to już podjęta decyzja)
4. Wybrać się do Weta celem zbadania co to w końcu się z tą szyją dzieje. Bo bez leczenia odrasta.

Ja organizuję pieniądze, odkładam skrzętnie każde drobne do skarbonki w kształcie psa, a Cezar w tym czasie w pełni oddaje się swojej ulubionej czynności.
Oto cały tydzień, w przekroju.
Poniedziałek

Wtorek

Środa

Czwartek

Piątek

Sobota

Niedziela


Fajnie tak, prawda? :)
Zastrzegam że to zdjęcia tylko z zeszłego tygodnia :) 
I że tak zacytuję wikipedię :
"Są psami przystosowanymi do niskich temperatur i ciągłej pracy, potrzebują odpowiedniego zajęcia w postaci np. zawodów z odpowiednio ciężkim uciągiem, biegania przy rowerze lub regularnych bardzo długich spacerów. Nie znoszą samotności i bezczynności. "

 I na tym zakończmy ten aktywny post.

5 komentarzy:

Obserwatorzy nie działają? kliknij obrazek!

Obserwuj !